Wysłany: 2008-02-24, 15:49 Jak napisać list miłosny?
Co może być bardziej romantyczne niż otrzymanie miłosnego listu? Piękny, odręcznie napisany list jest jedną z najpiękniejszych Walentynek... Ale nie musisz czekać do 14 lutego! List miłosny jest doskonałym wyrazem uczuć każdego dnia.
Nie musisz być Szekspirem, aby napisać dobry, miłosny list. Wszystko, czego potrzebujesz to nazwać to, co czujesz. To, co sprawia, że list miłosny jest tak romantyczny, to to że jest on bardzo osobisty. Pokazuje twojej ukochanej/ukochanemu, jak dobrze znasz swoje uczucia, a to zawsze umuje!
To, czego potrzebujesz aby zacząć, to pióro/długopis i kilka ładnych kartek. Lepiej użyj grubych kart z jakąś fakturą niż cienkich kartek z różyczkami i aniołkami dookoła. Odbiorca prawdopodobnie będzie chciał zatrzymać ten list przez długi czas, więc jeśli będzie napisany na bardziej trwałym papierze, to dłużej przetrwa.
Kiedy będziesz pisać - bądź wyjątkowy. Wyraź dokładnie jak się czujesz przy swoim ukochanym/ukochanej i co takiego on/ona robi, że tak się czujesz. Pisz w drugiej osobie ("ty"), co spowoduje, że twój list będzie "mówił" bezpośrednio do niego/niej. Zanim zaczniesz pisać, przez kilka chwil pomyśl o swoim ukochanym/ukochanej. Te pytania pomogą ci nakierować myśli:
Co jest jego/jej największą siłą? Co widzisz w nim/niej takiego, czego on/ona sam nie dostrzega? Jaka jest najbardziej romantyczna rzecz, którą on/ona zrobiła dla ciebie? Co on/ona zazwyczaj robi, że wiesz, że troszczy się o ciebie? Kiedy zakochałaś/zakochałeś się w nim/niej? Co miło cię w nim/niej zaskoczyło? Jakie jest najmilsze twoje wspomnienie dotyczące was dwojga? Jak twoje życie się zmieniło odkąd jesteście razem?
Możesz zacząć swój list w jakikolwiek sposób, jeśli tylko pojawi się na początku jego/jej imię. Nie musisz zaczynać w super-ckliwy sposób, wystarczy zwyczajne "Drogi/Droga ...". Zacznij swój list w sposób, w którym on/ona zobaczy, że go/ją doceniasz. Napisz coś, by poczył(a) się kimś wyjątkowym - na przykład "Nigdy nie spotkałem(am) nikogo tak ... jak ty" albo "Nikt nigdy nie sprawił, że czułam(em) się tak ... jak ty, gdy zrobiłeś(aś) ...". Zaczynając w ten sposób pokazujesz, że stawiasz go/ją wyżej niż kogokolwiek innego.
Kiedy piszesz, powiedz dokładnie, co czujesz. Używaj specyficznych przykładów, które pokażą, że zwracasz uwagę na to, co się między wami dzieje. Przypomnij rzeczy, które zrobił(a), a które znaczą bardzo dużo dla ciebie. Podziel się ulubionym wspomnieniem i nadzieją na przyszłość. Nie zapomnij napisać "Kocham Cię".
Nie ma znaczenia, czy twój list jest długi, czy krótki, ważne żeby był szczery.
Nie ma żadnych zasad, które mówiłyby, że w liście miłosnym musisz pisać wiersze, ale jeśli trudno znaleźć ci odpowiednie słowa, jedna albo dwie linijki starannie wybrane z jakiegoś wiersza, mogą być bardzo dobre. Jeśli nie masz żadnego wiersza w pamięci, możesz choćby wybrać któryś z naszej strony. Jeśli chcesz wybrać coś innego niż klasyka miłosna, możesz zaczerpnąć słowa z piosenki, którą na przykład bardzo lubicie słuchac razem.
Kiedy twój list jest skończony, przeczytaj go uważnie i popraw błędy. Twój list będzie czytany raz, drugi, trzeci... ciągle i ciągle... Nie chcesz chyba, żeby błędy zepsuły cały nastrój.
Jeśli chcesz dodać specjalny znak od siebie, zaklej kopertę woskiem. Szczególnie ładnie wygląda wosk w ciemnym kolorze na jasnej kopercie. To nie jest trudne - po prostu zapal świeczkę i powoli lej wosk na kopertę.
Kiedy list jest całkowicie skończony, wyślij go pocztą i czekaj na wspaniałą odpowiedź. Jeśli jesteś szczęściarzem, dostaniesz podobny list dla siebie.
Wiek: 27 Dołączyła: 16 Lis 2007 Posty: 1712 Skąd: z Końca Świata
Wysłany: 2008-02-25, 23:37
Z moją pierwszą miłością pisaliśmy do siebie regularnie liściki i chociaż widzieliśmy się codziennie listy szły przez listonosza..
Teraz to niestety takiej formy już dawno nie widziałam, sama nie pisałam.. Poczta elektroniczna poszła w ruch.. Też jest pięknie napisane, ale to już nie to samo.. Jedyna okazja do podarowania/otrzymania małego liściku lub kartki - to święta, urodziny itp. Najczęściej są to dzieła wykonane przez nas samych.. Jarek nawet ekstra do tego zakupił całą paletę farbek i flamastrów
A przypomniało mi się, że niby Chopin często pisywał listy miłosne do swej ukochanej Delfiny Potockiej. Rzekomo napisał: "Chciałbym znów wkraść się do twojej małej dziurki - Des-durki" Ciekawe którą dziurkę miał na myśli
_________________ "Die Menschen haben diese Wahrheit vergessen, sagte der Fuchs.
Aber du darfst sie nicht vergessen. Du bist zeitlebens für das verantwortlich, was du dir vertraut gemacht hast. Du bist für deine Rose verantwortlich..."
za mlody my z zonka tak samo pisalismy jak glupi listy. czasem dochodzily po 4-6 kartek A4 i mala czcionka aby jak najwiecej sie zmiescilo.. pisalo sie i pisalo.. a teraz zostaje podobnie jak u myaka - urodzinki, jakies okazje - zeby zrobic samemu bo jednak taki prezencik bardziej cieszy niz kupowanie cos tam
Kurcze, jedyny list milosny (chcialam napisac mist xD lol) to napisalam... na j. polski! Ogolnie to trzeba bylo jakis pastiz napisac, stylizowany na... no wlasnie chyba na jakis list "romantyczny" oraz drugi to list wspolczesny. Ten pierwszy nawet fajnie mi wyszedl :] Tylko nie pamietam czy ja przypadkiem nie posluzylam sie jakimis z internetu, choc pewnie nie, bo widzialam wplywy wiesza Mickiewicza "Niepewnosc". Podoba mi sie ten wiersz.
Wiec jesli mialabym napisac list milosny, zapewne inspiracja bylaby dla mnie poezja, bo ktoz inny jak nie poeci potrafi opisac slowami to uczucie? xD
_________________ "czasami lepiej jest spac.
w cieniu ogrodu dzikich trwa.
we snie budowac nowy swiat.
niech ci sie przysni szklane slonce.
(...)
niech ci sie przysnie ja. tylko zasnij..."
Oj pisało się pisało. Po nocach siedziałem i pisałem. Najgorzej było zacząć potem już jakoś szło. Najczęściej opisywałem swoją tęsknotę i cierpiane podczas rozłąki, czasami jakiś tekst piosenki się wdarł. jak tak popatrzę z perspektywy czasu to głupoty były. Ale nie wyrzuciła żadnego trzyma wszystkie.
Kiedyś spotykałam się z mężczyzną, który dość szybko się we mnie zakochał. Kiedy dostałam pierwszy list od niego, byłam w szoku, że potrafił tak pięknie pisać o swoim uczuciu do mnie... Byłam wzruszona, rozczulił mnie... Wcześniej mówił o swoich uczuciach, ale to nie było to. Potem dostawałam kolejne listy - czasem była to kartka A4 złożona na czworo, czasem koperta wypełniona plikiem kilkunastu kartek... Czasem też odpisywałam. W naszych listach nie było nic w stylu tych porad, które zacytowałeś, amorki.org, (jak dobrze zrozumiałam) na wstępie. Szczerze mówiąc, wydają mi się one bardzo infantylne.
A dziś, kiedy komputer zdominował moje życie (jest moim najważniejszym narzędziem pracy), praktycznie nie piszę i nie dostaję listów w formie papierowej. Za to mam specjalny katalog w swojej skrzynce mailowej zapełniony listami od mojego kochanka. Piszemy do siebie wiele, nawet jak nie widzimy się tylko dwa dni. Piszemy o naszych uczuciach, o pragnieniach. Opisujemy swoje fantazje erotyczne.
Mnie przy pisaniu tych wcześniejszych listów najtrudniej było zacząć. Teraz ten problem zniknął - po prostu zaczyna pisać, to co przychodzi mi do głowy, potem zdarza się, że to co napisałam jako pierwsze przesunę do środka listu. Generalnie zauważyłam, że im więcej piszę, tym łatwiej mi to przychodzi i tym mniej jest w liście zmian i poprawek.
A i pisanie na forum jest dobrą wprawką, przecież tu też czasami opisujemy swoje odczucia i uczucia
Listy miłosne... ja właśnie w ten sposób wyznałem swoja ukochaną miłośc. Rymowanka mojego autorstwa + bukiet z 12 róż w kolorze czerwonym. Dostarczone do jej domu przez posłańca. Nie potrafiłem się zebra w sobie by jej to wyzna tak w 4 oczy... wiem wiem zwykły ze mnie cykor... niestety od małego jestem dośc nieśmiały i łatwiej mi pszyszło wyznac me uczucie tą metodą po czym już jakoś inaczej się rozmawiało jak 2 osoba wie już co i jak jakos tak latwiej...
Wiek: 25 Dołączyła: 03 Lis 2008 Posty: 76 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-05, 11:19
mój szczęśliwy związek trwa prawie 5 lat i na samym początku, gdy nadeszły nasze pierwsze wakacje - które stały się pierwszą dla nas tak długą rozłąką, bo mieszkamy daleko od siebie - listy pomagały nam ją przetrwać :) do dziś mam wszystkie, które mój chłopak mi napisał, jest tam dużo miłości, dużo uczuć, dużo erotyzmu...
i było dużo listów, pomimo że mieliśmy telefony komórkowe, był internet...
Cudownie jest dostawać takie listy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum